Pokazywanie postów oznaczonych etykietą architecture. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą architecture. Pokaż wszystkie posty

2014-11-25

Porto - hitchhiking

Hej :)
Dzisiaj opowiem Wam o mojej autostopowej wycieczce do Porto.
Kiedy mieszkałam w Portugalii w pewien weekend postanowiłyśmy z koleżanką wybrać się na wycieczkę do Bragi. Łapałyśmy stopa przy jednej z dróg wyjazdowych z Vila Real, niestety nie miałyśmy szczęścia. Po dłuższym czasie jeden z kierowców zatrzymał się i polecił nam inne miejsce- drogę wyjazdową po drugiej stronie miasta- i zawiózł nas tam. Szczęście nadal nam nie dopisywało, nie zatrzymał się żaden samochód, który jechałby do Bragi. W końcu wkurzone zdecydowałyśmy, że postoimy jeszcze chwilę a potem rezygnujemy i spróbujemy złapać coś do Porto. Tak zrobiłyśmy i okazało się, że zajęło może 15 minut żeby zatrzymał się ktoś chętny nas podwieźć :) Była to bardzo miła para, która zaproponowała nam także przejazd powrotny wieczorem- super! Szczególnie, że było już dość późno, bo dużo czasu straciłyśmy.
Do Porto dojechaliśmy późnym popołudniem, nie minęło wiele czasu jak zrobiło się ciemno. Co robiłyśmy? Przede wszystkim kupiłyśmy mnóstwo pocztówek dla znajomych i rodziny, a ja także do swojej kolekcji (na pewno napiszę wkrótce o tym jakie pocztówki mam z Portugalii!). Potem, jako że byłyśmy okropnie głodne, znalazłyśmy niedrogą knajpkę, gdzie zamówiłyśmy Francesinhę- tradycyjną potrawę w formie kanapki z grillowanym mięsem w środku i roztopionym serem z zewnątrz. Na górze znajduje się jajko, a całość jest podana z sosem pomidorowo-piwnym i frytkami. Wtedy to danie w miarę mi smakowało, ale to był jedyny raz, bo kolejne które jadłam były już dla mnie tak niezjadliwe, że teraz już w ogóle nie mam zamiaru próbować. To dość dziwne, bo chyba wszyscy portugalczycy i większość przyjezdnych jednak ją lubi. Na deser oczywiście wzięłyśmy ciastko i kawę- w Portugalii niezbędne.
Kolejnym etapem wycieczki był spacer po mieście. Było już ciemno ale za to jak romantycznie! Odwiedziłyśmy m.in. nabrzeże Douro i przeszłyśmy słynnym mostem Ponte Dom Luis na drugą stronę do Vila Nova de Gaia. Na koniec usiadłyśmy jeszcze na chwilkę w kawiarni przy piwku :)
Nie był to jedyny raz w Porto. Jest to bardzo urokliwe miasto, z mnóstwem ciekawych zabytków, klimatyczne. Tak że na pewno nie prędko się znudzi...


Hi! :)
When I was living in Portugal one weekend me and my friend decided to go to Braga by hitchhiking. We were catching cars next to one of the exit roads from Vila Real, but unfortunately we had bad luck. After quite long time there, one of the drivers stopped and recommended us another place and he took us there. But we still weren't lucky, no one who was going to Braga stopped the car :( We were so angry that we decided- ok we will wait only half hour more and after we will try to catch something to Porto. It turned out that we caught a car in 15 minutes :) It was a very nice couple and they offered us also a ride back home- great! Especially because we already wasted a lot of time.
We arrived to Porto in the late afternoon, so it was about to nightfall. What were we doing there? First of all we bought a lot of postcards for friend and family and also to my postcard collection (soon I will write about my postcards from Portugal!). After that we found a cheap restaurant to try Francesinha- a traditional portuguese dish- a kind of sandwich with grilled meat inside and melted cheese outside, with egg on top, served with tomatoe sauce with beer and obligatorily with french fries! In that moment I quite liked Francesinha, but it was the only time. Later I tried another ones and they were horrible for me. Now I don't one even try it! It's weird because all portuguese people and almost all tourists like it. For the dessert we had a cake and coffee- tipical for Portugal.
After the meal we took a walk around the city. It was already dark, but very romantic! We visited the coast of Douro river and we walked across the famous bridge Dom Luis to Vila Nova de Gaia.
In the end we sat a little in cafe to take a beer :)
It wasn't my only time in Porto. The city is very charming, with lots of monuments and great atmosphere. It's not to get bored quickly...



Jeżeli spodobał Ci się mój blog polub też stronę na facebooku.
If you like my blog, like my page on facebook.

2014-11-24

Dom Luis Bridge

Dzisiaj opowiem Wam o jednym z najbardziej znanych zabytków Portugalii- Ponte Dom Luis. Znajduje się on w Porto i jest najbardziej rozpoznawalnym elementem miasta, można by rzec jego symbolem. Został nazwany na cześć króla Portugalii Ludwika I.
 Most łączy Porto z Vila Nova de Gaia. Jest obowiązkowym punktem każdej wycieczki do Porto, można go podziwiać zarówno w ciągu dnia jak i po zmroku, gdyż jest pięknie oświetlony. Z samego mostu również roztacza się wspaniały widok.

Ponte Dom Luis to stalowy most o dwóch kondygnacjach. Dolna kondygnacja służy ruchowi pieszych i samochodów. Górną kondygnacją przebiega linia metra oraz ruch pieszych. Most został zaprojektowany przez jednego z uczniów Gustawa Eiffla. Budowa mostu rozpoczęła się w 1881 roku i trwała 5 lat.

Długość: 385,25 m
Łuk: 172 m długości i 44,6 m wysokości
Masa: 3045 ton



Today I will tell you about one of the most famous monuments in Portugal - Dom Luis Bridge. It's located in Porto and it's the most recognizable element of the city, a kind of symbol. It was named after the king of Portugal- Luis I.
The bridge connects Porto with Vila Nova de Gaia. It's an obligatory part of every trip to Porto. It is amazing during the day as well as during the night because it's well iluminated. There is also a beautiful view from the top.

Dom Luis Bridge is a metal bridge with two decks. Lower deck is used by pedestrians and car traffic. The upper deck is for pedestrians and there is also a metro line. The bridge was designed by one of the Gustave Eiffel's students. The construction began in 1881 and took 5 years.

Length: 385,25 m
Arch: length 172 m, height 44,6 m
Weight: 3045 tons



Jeżeli spodobał Ci się mój blog polub też stronę na facebooku.
If you like my blog, like my page on facebook.


2014-11-19

Bookshop Lello & Irmão

Witajcie!
Każdy na pewno zna Harry'ego Pottera, ale nie wszyscy wiedzą, skąd J.K. Rowling czerpała inspiracje, by go napisać. Otóż autorka przez 10 lat pracowała i mieszkała w Portugalii, skąd zaczerpnęła wiele ze swoich pomysłów. Mnóstwo czasu spędziła w księgarni Lello & Irmão w Porto, która była pierwowzorem dla niesamowitych klatek schodowych oraz biblioteki Hogwartu! Warto odwiedzić to miejsce, ponieważ jest na prawdę piękne i niespotykane. Jest prawdziwą gratką dla fanów Harry'ego :). Niestety w środku, ze względu na ilość zwiedzających nie można robić zdjęć i jest to bardzo przestrzegana zasada :(.
Z kolei czarne szaty uczniów szkoły magii i czarodziejstwa są wzorowane na tradycyjnych strojach portugalskich studentów, o których na pewno jeszcze będę pisać! :)

Wirtualna wycieczka- klik!


Hello!
All of you for sure know Harry Potter, but not all know where J.K. Rowling took inspiration from. So, the writer has been living and working in Portugal for 10 years, where she found a lot of her ideas. A lot of time she spent in bookshop Lello & Irmão in Porto, what became a prototype of amazing staircases and library of Hogwart. It's a place worth visiting, because it's beautiful and unique. It's a delight for all Harry's fans :). Unfortunately inside taking pictures is forbidden and this ban is highly respected :(.
Afterwards, the black outfits of students of school of witchcraft and wizardry are inspired by traditional portuguese students' coats . For sure I will write more about that! :)

Virtual trip- click!


Jeżeli spodobał Ci się mój blog polub też stronę na facebooku.
If you like my blog, like my page on facebook.

2014-11-12

Azulejos

Nawiązując do zdjęcia w tytule mojego bloga- azulejos, czyli kolorowe ceramiczne płytki to jeden z symboli Portugalii.
Nazwa azulejos  pochodzi od arabskiego słowa azzelij, co oznacza mały, gładki kamień. Inna teoria mówi o pochodzeniu od portugalskiego azul- niebieski. Zwyczaj dekorowania nimi został wprowadzony w Portugalii przez Maurów na przełomie XV i XVI wieku.
Każdy przyjeżdżając tu zachwyca się pięknem azulejos. Ulice portugalskich miast pełne są domów i kościołów nimi wyłożonych. Można je spotkać także w tradycyjnych restauracjach, na dworcach oraz stacjach metra. Istnieje wiele wzorów: od geometrycznych po skomplikowane sceny rodzajowe. Kolorystyka również jest zróżnicowana, jednak najbardziej klasyczne płytki są biało-niebieskie.


Reffering to the photo in the title- azulejos - the colorful ceramic tiles are one of the symbols of Portugal. The name azulejos comes from arabian word azzelij, what means a small, smooth stone. The other theory says that the name comes from portuguese azul- blue. The custom of decorating with them was introduced by Moors in XV-XVI.
Everyone who comes here is delighted by beauty of azulejos. Portuguese streets are full of houses and churches lined with them. You can find them also in tradicional restaurants, at train and metro stations. There are lots of patterns: from geometrical to complicated scenes. Colours also vary, but the most classic are blue and white.

Jedna z uliczek w Aveiro
One of the streets in Aveiro

Jeżeli spodobał Ci się mój blog polub też stronę na facebooku.
If you like my blog, like my page on facebook.